Oleje do twarzy – czy są dobre dla każdego?

Prawdy i mity o olejowaniu! 

 

Palec zastygł mi w połowie ruchu. „Włącz transmisję” – tyle dzieli mnie od pokazania światu swojej nieidealnej, pokrytej trądzikiem twarzy. Nie wiem, co robić – z jednej strony najbardziej na świecie cenię szczerość i prawdę, i jak mogłabym udawać, że wszystko jest ok, jeśli nie jest, a z drugiej… tak się pokazać? Z taką twarzą pokrytą wulkanami jak jakieś Lanzarote? Tak się wystawić publicznie?

Co mi tam, niech inni na moim cierpieniu skorzystają. Nauczymy się dziś, jak poradzić sobie z niespodziankami na twarzy.

Enter!

I tak właśnie rozpoczęła się jedna z naszych ostatnich transmisji live. Ja i moi nowi przyjaciele w postaci zaczopowanych ujść gruczołów łojowych postanowiliśmy odłożyć zawstydzenie na bok, wciąć porządnego łyka selfdystansu i z chwilowej niedyspozycji zrobić pożytek dla świata. Chyba się udało!

Ale ale…

Jak to się stało, że jeszcze kilka miesięcy temu cieszyłam się nieskazitelną cerą, a dziś z niepokojem witam nowych kolegów na swoim licu, pewnie zapytacie?

Powiem Wam szczerze, że sama nie wiem. Hipotez jest kilka, każdą po kolei próbuję wykluczyć.

Na pierwszy ogień poszły oleje. 

Zachwycona i zachęcona rezultatami azjatyckiej pielęgnacji, olejów sobie nie żałowałam. Rano, wieczorem, różne rodzaje…

No i po pewnym czasie okazuje się, że być może niekoniecznie sobie tym pomogłam. I tak narodził się pomysł tego posta – a co, gdyby zapytać eksperta, jak to tak naprawdę jest z tymi olejami?

O poradę poprosiłam znajomą kosmetyczkę – Justynę Smolińską. Przed Wami prawdy i mity na temat olejków prosto od eksperta w dziedzinie:

Justyna:

Olejowanie twarzy – prawdy i mity.
MIT PIERWSZY. Oleje stosujemy tylko w przypadku cer suchych.

Oleje zbawiennie wpływają na każdą skórę pod warunkiem, że są odpowiednio dobrane, stosowane oraz przechowywane. Istotne jest pochodzenie oleju – czy kupowany jest w drogerii czy tez w sklepie zielarskim (polecam miejsca z surowcami oraz półproduktami kosmetycznymi, ichniejsze składniki są wyższej jakości, z upraw ekologicznych). Pochodzenie oleju robi przeogromną różnicę! Posiadaczki cer przetłuszczających się wręcz powinny ją olejować z powodu codziennej tendencji do celowego jej matowienia, odtłuszczania, krycia, wysuszania (nie znam osoby nie walczącej z nadmiernym świeceniem się). Takie traktowanie skóry to codzienna walka z jej naturalną wartą hydrolipidową ( więc za pomocą olejów oddajemy jej to, co jej zabieramy). Dla cer suchych lub zniszczonych słońcem lub zabiegami chemicznymi olejowanie często jest jedynym ratunkiem na zregenerowania jej warstwy ochronnej, która po części składa sie właśnie z tłuszczu. (To właśnie ta warstwa odpowiada za walkę ze zmarszczkami – im jest go więcej (tłuszczu) tym wolniej zmarszczki się pojawią).

MIT DRUGI. Rodzaj oleju nie ma znaczenia.

W przypadku cer tłustych oraz trądzikowych najważniejsze jest, żeby olej nie był komedogenny (zapychajacy pory, wywołujący stany zapalne) jak na przykład kokosowy czy z kiełków pszenicy. Zalecane oleje dla cer tłustych – jojoba , arganowy , lniany , z czarnuszki oraz ostatnio odkryte przeze mnie cacko -pozyskiwany z Amazonii masło cupuacu (posiada wyjątkowa zdolność wiązania wody). Działa skutecznie przeciwko dermatozom skórnymi , łagodząco i przeciwzapalnie (jest pomocny przy leczeniu trądziku specyfikami dermatologicznymi) oraz wspomaga ochronę przeciwsłoneczną.

MIT TRZECI. Demakijaż olejami szkodzi.

Tłuszcz zastosowany w oleju myjącym rozpuszcza zanieczyszczenia z naszej skóry takie jak podkład, sebum czy kurz, jednocześnie nie uszkadzając warstwy hydrolipidowej (tłuszcz rozpuszcza tłuszcz). Wybrane firmy kosmetyczne zalecają łączenie oleju z emulgatorem podczas demakijażu, szczególnie w przypadku cer tłustych i trądzikowych (olej rozpuszcza makijaż i sebum, a następnie wszystko zapieniamy wybranym płynem myjącym i zmywamy duza ilością wody). Jest to metoda OCM. Olej musi być natomiast odpowiednio dobrany i należy pamiętać, że u niektórych osób mogą występować uczulenia (np na olej rycynowy, który jest składnikiem bazowym).

MIT CZWARTY. Oleje można stosować codziennie.

Oleje i masła nakładamy na noc, ale nie codziennie. Ja np stosuję je 2-3 razy w tygodniu. zaleca się stosowanie olejów częściej np po zabiegach lub po kąpieli słonecznej.

 

A jakie jest Wasze zdanie na temat olejków? Moja skóra po niedawnych eksperymentach powoli wraca do normy, ale jestem zdania, że nic tak dobrze nie zmywało makijażu oczu jak olejki właśnie.

No cóż, widocznie lekcja dla mnie brzmi: „Zachowaj umiar” :))

2 komentarze

    • Monika Harwas

Skomentuj