Natalia Siwiec, konturowanie twarzy i krem ze ślimaka…

…czyli moje podsumowanie Targów Beauty Forum 2017. 

 

– Jezusmaria, akcja-ewakuacja. – Myślałam zbliżając się do budynku głównego hali na Marsa. Korek zaczynał się kilka kilometrów wcześniej, wjazd na parking przypominał „Bitwę pod Grunwaldem” Matejki, przy czym na miejsce księcia Witolda, Ulricha von Jungingena i tego białego konia wskoczyły skody, seaty i hondy civic, a wszystko to prowadzone przez hordy damskich dłoni sowicie wykończonych hybrydą w odcieniu soczystej czerwieni. Na skrzyżowaniu przed płatnym boiskiem, przepraszam, parkingiem, trochę się żeśmy wszystkie pogubiły, bo ani znaku, że ty jedź pierwsza, ani świateł, a każdej się, wiadomo, spieszy żeby zobaczyć kosmetyczne nowości, no i trochę mi przez moment nawet szkoda było tego pana parkingowego, co to wyjść musiał na środek i godzić ze sobą dwie panie, co się akurat co do pierwszeństwa nie dogadały. No ale targi, targi. Beauty Forum się rzecz zwała. Wchodzę do środka, jakoś mi się przyfarciło na płatnym boisku, przepraszam, parkingu miejsce wyhaczyć, jest dobrze, idziemy.

O Matko Boska Kosmetyczna.

Takich tłumów to ja słuchajcie chyba nie widziałam od koncertu Just 5 w domu kultury w mieście mym rodzinnym. Tyle progesteronu w jednym miejscu! Na szczęście my, kobitki, sprawnie sprawy załatwiamy, kolejka się elegancko przesuwała, po 10 minutach dzierżyłyśmy już z dziewczynami bilety do pachnącego mieszanką acetonu i wody różanej raju.

O rajusiu, ale żeśmy wdepnęły, po pas! Po początkowym oszołomieniu (tłumy i Just 5, przypominam) ogarnęłyśmy co, jak i gdzie, i przystąpiłyśmy do branżowego researchu. I powiem Wam, no wow, naprawdę. Pierwszy raz na takich targach byłam, i wrażenia mam owszem, intensywne, ale za to całkiem pozytywne! Multum stanowisk, marek, pokazy makijażu na żywo, prelekcje, ulotki, hostessy – wszystko jak należy.

I z takich przemysleń moich i wrażeń, to mi się nasuwają takie 4 główne:

1. Rynek kosmetyczny w Polsce przeżywa renesans.

I to jest fantastyczne. Słuchajcie, taki tłum, tyle nowych marek, tyle małych, prywatnych przedsiębiorstw produkujących kosmetyki, takie zainteresowanie… Wow, jestem serio pod wrażeniem. Kobieca energia wypełniła, ogromną przecież, halę na Marsa i powiem Wam szczerze, że aż takiej frekwencji to ja się nie spodziewałam. Marek kosmetyków było naprawdę sporo, kilka stanowisk przykuło moją uwagę oryginalnym designem, widać też rozwijający się rynek kosmetyków naturalnych. Super, oby tak dalej. Nie wiem, czy zmierzamy w stronę Korei Południowej, która jest światowym liderem jeżeli chodzi o sektor Beauty, ale na pewno dzieje się u nas dużo i idzie to w fajnym kierunku. Ja osobiście niesamowicie cieszę się z rosnącej świadomości Polek – zaczynamy dbać i zwracać uwagę już nie tylko na to, co ląduje na naszym talerzu, ale też na to, co nakładamy na twarz. Dołóżmy do tego coraz bardziej staranną pielęgnację… no no, dziewczyny, wyznaczamy trendy!

targi beauty forum

przykład na to, że można mieć bardzo ładne stanowisko

 

 

targi beauty forum

… i tu też ciekawie

 

targi beauty forum

… a tu oszalałam. Prosto i pięknie.

 

2.Dziewczyny malują się za mocno.

W kolejce do kupowania biletów było nas, wizażystek, sztuk trzy. Każda jedna reprezentowała swoją twarzą make up no make up – odrobina podkładu, bronzer w okolicach kości policzkowej, tusz, dziękuję, gotowa. I byłyśmy chyba najmniej pomalowanymi osobami na całej hali. I teraz tak: ja wszystko rozumiem, to jest święto makijażu, tu się wszystko kręci wokół kosmetyków, make upu i pielęgnacji, no więc co ja się tam czepiam. Totalnie rozumiem, jeśli kochasz mejkap, jesteś superkolorowa, makijaż to Twoja pasja a turkusowe smokey eye uosabia Twoją osobowość, baa, więcej – będę się jarać tym, że wyrażasz siebie i to jest super. Zupełnie co innego natomiast, kiedy zasłaniasz się makijażem. Jeżeli bez mocnego mejkapu nie wyobrażasz sobie wyjścia z domu, to moim zdaniem coś jednak jest nie tak. I nie mówię tu o np maskowaniu trądziku makijażem, bo sama to przerabiałam i wiem, jak to jest kiedy najchętniej wykąpałabyś się w korektorze do twarzy, ale o sytuacji, kiedy chowasz się za warstwami podkładu, rozświetlacza, konturowania, concealera i za paskiem sztucznych rzęs, a bez make upu czujesz się nago i źle. Trochę miałam wrażenie stojąc w tej kolejce, że my się tymi kolorowymi kosmetykami katujemy. Serio, raz czy dwa nawet w porę złapałam się na tym, że moje „dbajmy-o-skórę-naturalna-skóra-jest-piękna” ja juz prawie biegło do kogoś z zamiarem wykrzyczenia, że DZIEWCZYNO ZMYJ TEN MOCNY PODKŁAD MASZ TAKĄ PIĘKNĄ TWARZ! Wydaje mi się, że tutaj kwestia do własnej wewnętrznej analizy – w końcu nikomu nie można niczego narzucać, ale mam takie wrażenie, że mocne tutoriale rodem z Instagrama na co dzień robią dziewczynom więcej krzywdy, niż pożytku. Zapraszam tutaj do dyskusji, bo bardzo jestem ciekawa, jak Wy to widzicie.

3. Dla każdego znajdzie się coś fajnego.

Moja obserwacja jest następująca – jest w Polsce miejsce na mocne, kolorowe, a nawet artystyczne mejkapy, o czym świadczy ogromne zainteresowanie stoiskami związanymi z kolorowymi kosmetykami i charakteryzacją, ale jest też całkiem przyjemny kącik dla miłośniczek minimalizmu, kosmetyków eko i mineralnego make upu. Bardzo się cieszę, że takie targi mają u nas miejsce i że cieszą się taką popularnością, bo a) dla mojej działalności oznacza to zielone światło (jeeej, transmisje live!!!), b) kobietki działają (i mężczyźni oczywiście też) i robią to dobrze. Nabrałam ulotek, wizytówek, cenników i biuletynów, poczytam, popatrzę – trzymam kciuki 🙂

tarsi beauty forum

a tu pani miała rzeczy ze ślimaka…

 

tarsi beauty forum

…ze śluzu ślimaka, oczywiście

 

targi beauty forum

tłumy

 

tarsi beauty forum

tłumy wszędzie

4. Niech ktoś da Natalii Siwiec kanapkę.

Nie no, żartuję. Wyglądała super. Mogłaby mi pożyczyć od czasu do czasu twarz. Albo chociaż tę niebieską sukienkę.

A jak wasze wrażenia? Ktoś był? Coś fajnego zobaczył? Dajcie znać, jestem bardzo ciekawa 🙂

2 komentarze

  1. Anna
    • Monika Harwas

Skomentuj