Dani Pedrosa, Montserrat i podręcznik do gramatyki…

…Czyli Hiszpanii ciąg dalszy! 

 

Poranki były najtrudniejsze. Hiszpania o tej porze jeszcze nie kusi upałami, słońcem i ciepłą wodą w morzu. Z miłą chęcią natomiast chlaśnie ci deszczem w twarz. I wiatrem. Wiatr dostaniesz w załączniku. Noce były zimne, a pan od wynajmowanego domku stanowczo odradzał rozpalanie kominka, bo nie wiem dlaczego. Na szczęście XXI wiek to jakieś technologiczne szaleństwo i klimatyzatory też mają opcję, że grzeją. Serio trwam w zachwycie. No nieważne.

Jeżeli nie wiesz, jak wyglądają męskie, motocyklowe wyjazdy, to pozwól, że streszczę Ci je w 3 słowach:

  • jazda na motocyklu
  • gadanie o jeździe na motocyklu
  • piwo

I tu są opcje tylko takie, że albo się dostosujesz i z zaciekawieniem będziesz obserwować samców alfa w swoim naturalnym środowisku, albo cały wyjazd spędzisz na fochu i a czego Ty się spodziewałaś, przecież wiedziałaś, jaki jestem! Ja na całe szczęście nie spodziewałam się niczego innego niż te trzy wyżej wymienione punkty, ale o tym więcej napisałam tutaj, więc jeżeli chcecie się dowiedzieć, jak się czuje się kobieta na obozie troglodytów, no to właśnie jakoś tak jak w tym linku.

No więc… poranki były najtrudniejsze. Zrywali się chłopcy skoro świt, nawet dobrze nie zdążyłam przetrzeć oczu i przeciągnąć się w pościeli, a już dostawałam w twarz Motorhead’em. Łóżko podskakujące w rytm basów jakoś nie zachęcało do dalszej drzemki, zwlekałam się więc z niego i potykając się po drodze o części motocyklowe doprawdy wszelakie, torowałam sobie drogę do łazienki. Mijając po drodze kilkanaście osamotnionych na podłodze skarpetek, docierałam w końcu do drzwi Królestwa Ciszy i Spokoju i kiedy po porannym prysznicu sięgałam po podkład, puder i tusz… w tej właśnie chwili zazwyczaj rozlegało się donośne dudnienie, które brzmiało mniej więcej tak:

-DAWAJ BO ŚNIADANIE STYGNIE I LECIMY!

Cholera, zapomniałam że mężczyźni do czasu porannej toalety nie doliczają makijażu.

Dobudzeni poranną kawą ze stacji benzynowej ruszaliśmy w drogę. Piękna ta Hiszpania. Kręte drogi otoczone górzystymi wzniesieniami, półki skalne, a na nich klasztory (Montserrat – coś niesamowitego) i przebłyskujące gdzieś z oddali płaty turkusowego morza. A niech to, jak tam się fajnie jeździło!

Na torze dni wyglądały podobnie. Po rozpakowaniu motocykli chłopcy oddawali się rozkoszy jazdy, za każdym razem twierdząc, że dzisiajtoimsiętrochęniechce, a ja oddawałam się nauce hiszpańskiego, a w przerwach robiłam zdjęcia. Początkowa zazdrość była nie do zniesienia. Jestem w Hiszpanii, słońce świeci (w międzyczasie pogoda zrobiła się jakby bardziej łaskawa), motocykle są, tor jest, a ja w trampkach zdjęcia robię??? No jak to tak???

Potem zazdrość ustąpiła miejsca autentycznemu zajaraniu, bo takich rzeczy to ja jeszcze na torze nie widziałam, a rzeczy te wyprawiał typek, co z nim mieszkam, nota bene mój Narzeczon. No i tu wjechał szacun, aczkolwiek dzielnie powstrzymywałam się od radosnego popiskiwania, no bo jasny grzyb, trochę mi już nie wypada.

A potem zobaczyłam jeżdżące dzieci.  

I jazda na motocyklu weszła na zupełnie inny poziom. Poziom NO KURDE NIE WIERZĘ.

W dużym uproszczeniu i uogólniając, jak masz 4-6 lat to umiesz:

  • pokolorować kolorowankę
  • grać w piłkę
  • zadawać dziwne pytania
  • zrobić zamek z piasku
  • ulepić coś z plasteliny
  • jak jesteś bardziej ogarnięty (albo jak kazali ci już iść do szkoły) to nakurzasz już literkami, a jak napiszesz ładnie swoje imię to babcia płacze

Hiszpańskie dzieci w tym wieku trą o asfalt kolanem.

W pozycji rodem z podręcznika do nauki jazdy na motocyklu.

IMG_9758

IMG_9828

 

A prędkość i linie mają takie, że na dobre kilka minut zapominasz o mruganiu. A jeśli chcesz wyprzedzić takiego malucha – oj! musisz się postarać! Już mu tata wcześniej powiedział, żeby trzymał gaz do końca!

Hiszpania to taka fabryka przyszłych gwiazd Moto GP. Marzenie o ściganiu się z najlepszymi jest tam praktycznie namacalne. Cała infrastruktura, mnogość torów, ich zróżnicowanie, nawet to, że praktycznie na każdej stacji z puszki Red Bulla uśmiecha się do Ciebie Dani Pedrosa – to wszystko sprawia, że ten kraj żyje motocyklami i ściganiem.

IMG_9781

IMG_9778

A jeżdżące dzieci to już w ogóle są zawstydzające.

Pamiętam taką sytuację – tor w Chełmie. Międzynarodowe Mistrzostwa Lubelszczyzny. Twardo, trochę skoczków z dziurą, dużo riderów, upał aż parzy. Jadę w lekkim szoku, bo właśnie kogoś wyprzedziłam i zastanawiam się, czy po prostu  przypadkiem nie pomyliłam kierunku jazdy. Wydaje mi się, że trzymam gaz tak, że już więcej tego gazu w manetce nie mam (ale biegu nie zmieniam, bez przesady, zaraz zakręt!). Patrzę – skok z dziurą przede mną. No to wiadomo, redukcja i zwalniam. Doturlam się jakoś to nie będzie tak bolało. I nagle, świiiiiist, przysiąc bym mogła, że nade mną – dziecko leci! Przeleciał, ciach, w locie bieg zmienił, jeszcze na bank się spojrzał z politowaniem w moją stronę (czy ja tam widziałam szyderczy uśmiech?). Ile to mogło mieć lat??? Z 6??? No pozamiatane.

Różnica między młodym a starym i doświadczonym riderem polega na tym, że ten pierwszy ma jeszcze mleczaki. 

Tak sobie powtarzam. Tak sobie tłumaczę. Takie mam prawo!

Wracając do Hiszpanii –  po całym dniu jazdy trzeba jeszcze o jeździe porozmawiać. I jeżeli liczyłam na to, że po dniu na torze siądziemy wszyscy razem na kanapie i obejrzymy jakiś film, ewentualnie program rozrywkowy w hiszpańskiej telewizji to… ha ha ha, ale jestem głupia czasami.

– Dawajcie, zdjęcia oglądamy! Podłączcie komputer, odpalimy filmiki z on boardu!

I cała zabawa od nowa. A ty w tym zakręcie tak, a ty tak, a tu cię prawie minąłem, a tu zwalniałeś, a tu taki slajd, a tu też mogłem slajdem, a tu zobacz jak mnie wyniosło, a tu na którym biegu, …na…którym…biegu….

-Moniczko, budź się, idziemy spać, już obejrzeliśmy – słyszę nad uchem – trzeba się wyspać, jutro z samego rana jedziemy na Alcarras!

Oh, kurde.

Na deser mam dla Was porcję zdjęć z Circuit d’Osona. Zobaczcie, co tam te szkraby wyprawiają! Kask od niego większy! Kombinezon to chyba od lalki Barbie pożyczył! A te buciki… Cholera, wzruszyłam się, nie mogę dalej bo mi się wiek biologiczny odzywa.

IMG_9741

IMG_9752

IMG_9755

IMG_9762

IMG_9764

IMG_9767

IMG_9768

IMG_9769

IMG_9770

IMG_9771

IMG_9772

IMG_9776

IMG_9784

IMG_9789

IMG_9791

IMG_9792

IMG_9794

IMG_9796

IMG_9809

IMG_9821

IMG_9822

IMG_9825

IMG_9833

 

AH, to jeszcze zajaweczkę następnego posta wrzucę:

 

Tak, to ja!!!!13177264_707342826074562_7582570173209658151_n

 

 

5 komentarzy

  1. K.
    • Monika Harwas
  2. Olo
    • Monika Harwas
      • Olo

Skomentuj