Szkoła Makijażu Piach i puder odcinek 1!

…Czyli wszystko, co chcecie wiedzieć o podkładzie. 

 

Nakładanie podkładu, wiadomo, ważna sprawa, fundamentalna nawet rzec by można. Dlatego postanowiłam potraktować ten temat superpoważnie i stworzyć post, w którym wyjaśnię Wam absolutnie wszystko od A do Z, a nawet do Ż jak żartowałam.

No to zacznijmy od Ż, czyli wjeżdża żart na rozluźnienie atmosfery:

Jak szybko zgubić 2 kilo?

Wystarczy nie nałożyć podkładu.

Ha. Ha. Hha.

Dobra, a teraz poważka, w końcu jesteśmy w szkole. Dobra, to zaczynamy!

Co to w ogóle jest podkład?

Podkład to nic innego jak puder (pigment) w kremie, wzbogacony o silikony, składniki odżywcze, kompozycje zapachowe i parę innych świństewek, wśród których należy unikać konserwantów w postaci pochodnych formaldehydów, ale o tym wszystkim przeczytacie sobie tu. Swoją drogą polecam podanego bloga, bo to kopalnia wiedzy o tym, co na co dzień sobie nakładamy na twarz, włosy, ciało itp. Trochę straszne, ale zawsze lepiej wiedzieć niż nie wiedzieć.

ZANIM ZACZNIESZ CZYTAĆ

Każda skóra jest inna i każda skóra inaczej reaguje na dany kosmetyk. To, że u kogoś podkład spełnia swoją rolę i wygląda super i w ogóle tęcza i jednorożce, wcale nie znaczy, że u Ciebie np się nie zważy. Dlatego właśnie zawsze zalecam, mimo wszystko, poszukiwania podkładu idealnego na własną rękę, aczkolwiek chętnie podzielę się z Wami moimi doświadczeniami, jeżeli chodzi o kosmetyki wszelakie. Pamiętajcie, że zawsze należy zacząć od właściwej pielęgnacji naszej skóry – od właściwej jej oceny, dokładnego demakijażu, odpowiednio dobranych kremów i maseczek, regularnych peelingów, a przede wszystkim zdrowego odżywiania i picia dużej ilości wody (przetestowane, działa). Wtedy praktycznie każdy podkład będzie się dobrze prezentował. O właściwej pielęgnacji też zresztą planuję posty, bo to NAPRAWDĘ ma kluczowe znaczenie, a pisze to osoba, która przez długie lata zmagała się z cerą trądzikową, więc trust me.

Jakie podkład ma zadanie?

Z punktu widzenia wizażysty – idealny podkład ma ujednolicić cerę, przykryć niedoskonałości w postaci np widocznych porów (nie mylić z przykrywaniem wyprysków, od tego są korektory), wyrównać koloryt skóry i być bazą pod kolejne etapy makijażu. Każda z nas ma jednak inne wobec podkładu oczekiwania, wobec czego dla ułatwienia sprawy pozwoliłam sobie podzielić podkłady na umowne kategorie. Zwracam uwagę na słowo „umowne”, bo wizaż to taka sztuka, gdzie dwa plus dwa rzadko kiedy wynosi cztery, a wręcz powiedziałabym, że wizaż to taka sztuka, gdzie dwa plus dwa czasami równa się pierwiastek z dwieściesześćdziesiąt osiem do potęgi dziewiątej i nikt się temu nie dziwi 🙂

Kategorie podkładów:

  • podkłady w sztyfcie/kompakcie/kamuflaże – czyli harpagany. Najmocniej kryjące ze wszystkich, raczej do zadań specjalnych typu makijaż teatralny, sceniczny, makijaż wymagający bardzo mocnego krycia typu impreza-z-byłą-mojego-chłopaka, makijaż drag queen. Nie rób sobie tego na co dzień! Zalety: przykryją wszystko, można ich z powodzeniem używać do konturowania twarzy na mokro. Wady: są ciężkie, bardzo dokładnie trzeba je „przyklepać” np beauty blenderem. Czasami są oleiste, a przez to szybko się wyświecają, np pod wpływem lamp i ciepła. Używane zbyt często mogą zatykać pory i wysuszać skórę. Przykłady: Max Factor Pan Stick, Vichy Dermablend Stick, Kryolan TV Paint Stick.
  • podkłady w musie/piance – z założenia lekkie, delikatne, kremowe. Producenci zapewniają, że w mniejszym stopniu zatykają pory – tutaj akurat kwestia turboindywidualna, ale faktycznie są one znacznie lżejsze niż tradycyjne fluidy czy sticki. Zalety: lekkie, często beztłuszczowe, zazwyczaj dobrze się nakładają. Wady: często nietrwałe. Dobre na co dzień, jeśli nie zależy nam na mocnym kryciu. Przykłady: Maybelline Dream Matte Mousse, Elizabeth Arden Flawless Finish Mousse Make Up, Rimmel Stay Matte Mousse Foundation
  • fluidy – o, tu się dzieje. Największa i najbardziej zróżnicowana grupa podkładów. Do wyboru, do koloru: odżywiające, matujące, nawilżające, liftingujące… Ja lubię fluidy dzielić na te rzadsze, bardziej wodniste, mniej kryjące, idealne na lato, np Lancome Miracle Air de Teint (mój ukochany) i na te bardziej gęste, „lepiące”, mocniej kryjące, np podkłady marki Rouge Bunny Rouge (użyte w filmiku), Chanel Matt Lumiere (trudna, ale miłość), fluidy Bobbi Brown, ale też wszelakie podkłady firm typu L’Oreal, Paese, Max Factor,  czy tez lubiany przez wielu Oriflame Giordani Gold.
  • podkłady mineralne – te prawdziwe powinny składać się z mieszanek minerałów i występować raczej w formie pudrów. Po szczegółową wiedzę zapraszam tutaj. Nie mylić z podkładami z dodatkiem minerałów – to zazwyczaj fluidy wzbogacone o związki mineralne. Zalety: delikatne dla skóry, nie uczulają, nie zatykają porów, idealne dla skór trudnych, trądzikowych, wrażliwych. Polecam na co dzień. Wady: różnie bywa z kryciem i trwałością.

Jak dobrać do siebie podkład?

W DOMU

Przede wszystkim przyjrzyj się swojej cerze w świetle dziennym i odpowiedz sobie na kilka pytań. Z czym masz największy problem? Trądzik? Sucha skóra? Przebarwienia? Tłusta cera? Czego oczekujesz od swojego podkładu? Co ma robić? najlepiej spisz to sobie. Potem przejdź do oceny swojej karnacji. Jesteś bardziej żółta czy bardziej różowa? Opalasz się na czerwono czy na brązowo? To też powinno ułatwić wybór. Podkłady mają, tak samo jak my, różne tonacje – ciepłe i zimne. Zwróć na to uwagę, dopasowując go do swojej.

W SKLEPIE

Pamiętaj, że praktycznie każdy podkład się utlenia, tj mniej lub bardziej zmienia kolor. Najczęstszy błąd: nakładamy odrobinę podkładu na rękę, patrzymy o, dobry, ciach do kasy, kupujemy. Wychodzimy ze sklepu i wyglądamy jak dojrzała, hiszpańska pomarańcza. Zanim zdecydujesz się na zakup, odczekaj chwilę. Po kilku minutach podkład powinien się utlenić, i to właśnie ten kolor będziesz miała na twarzy. Jeżeli pasuje – super, kupuj. Jeżeli nie – szukamy dalej.

Podkład dobieramy tak, żeby zlewał się z szyją. Dlatego odcień najlepiej testować na żuchwie, w miejscu styku z szyją. Często jest tak, że twarz i szyja mają inny kolor. Jeżeli będziemy się sugerować tylko i wyłącznie kolorem twarzy, najprawdopodobniej podkład jeszcze bardziej będzie się „odcinał”.

Jak nałożyć podkład?

Tutaj dowolność – jedni wolą palcami, gąbeczkami, inni pędzelkami (do podkładu używamy pędzli syntetycznych. Pędzle syntetyczne są bardziej sprężyste i twarde. Jeżeli spróbowałabyś nałożyć podkład pędzlem z włosia to: a) możesz zniszczyć pędzel b) podkład wejdzie między włosie c) będziesz miała na twarzy mnóstwo smug). Polecam też Beauty Blender – odkryłam go późno, ale za to pokochałam szczerą miłością. Ważne – unikaj nakładania podkładu w dużych ilościach przy linii włosów i brwi. Tak się właśnie robi „maskę”. Im bliżej linii włosów, tym mniej kosmetyku. To samo z linią żuchwy.

Czy malować też szyję? Jeżeli fluid jest idealnie dobrany kolorystycznie, to nie ma takiej potrzeby. Jeżeli coś Ci tam jeszcze nie gra – możesz delikatnie omieść tez szyję.

Dobrze jest jeszcze na koniec „podociskać” podkład opuszkami palców – ciepło skóry sprawi, że ładniej się wtopi, dzięki temu utrzyma dłużej i będzie wyglądał bardziej naturalnie. Przed nałożeniem podkładu możesz też użyć bazy, ale nie musisz. Bazę polecałabym raczej na wielkie wyjścia. Na co dzień mniej = lepiej.

Ważne – staraj się omijać okolice oczu. Tam sprawdzą się specjalne korektory pod oczy, często o właściwościach nawilżających i odżywczych. Podkład mógłby ta okolicę przesuszyć = więcej zmarszczek.

Pamiętaj! Zawsze łatwiej jest dołożyć odrobinę podkładu, niż zdejmować jego nadmiar.

SZKOŁA MAKIJAŻU NA YOU TUBE 

Założyłam ją po to, żeby krok po kroku wytłumaczyć sztukę makijażu. Od rzeczy najprostszych po bardziej skomplikowane. Do każdego filmiku wrzucę dokładny opis tutaj, żeby wszystko było jasne, klarowne i podane na tacy 🙂 Na zakończenie każdego filmiku podam Wam „Fakt z PUPY” – wiadomo, wszystko za co się biorę, musi być z humorem! Poza tym będę dla Was wyszukiwała same najciekawsze fakty Z PUPY! Obieeeecuuuuję!

Link do Szkoły Makijażu:

 

No to chyba tyle 🙂 Jeżeli macie jakieś pytania, dotyczące podkładów – walcie śmiało, postaram się odpowiedzieć na wszystkie najlepiej jak umiem!

Mam nadzieję, że cośtam się Wam rozjaśniło, i że widzimy się w następnym odcinku Szkoły Makijażu!

Jesteście super!

6 komentarzy

  1. Fka
    • Monika Harwas
  2. Olo
    • Monika Harwas
  3. Olo
    • Monika Harwas

Skomentuj