Jak znaleźć idealną wizażystkę na ślub?

…z cyklu: „Hajtam się i Wam o tym opowiem” 

 

Miejscówka na wesele wybrana, kościółek zaklepany, kieca się szyje…

Na wieść, że biorę ślub w tym roku ZAWSZE pada pytanie: „To pewnie sama się do ślubu malujesz?”.

eee…

Nie. Ma. Mowy.

Już Wam tłumaczę, dlaczego 🙂

Można powiedzieć, że ze ślubami jestem za pan brat, a Panny Młode to takie trochę moje koleżanki z pracy. Uwielbiam je malować, uwielbiam ten przedślubny gwar, to zamieszanie, zaaferowaną rodzinę, te łzy wzruszenia… Wczuwam się w każdy ślub, jakbym to ja zaraz miała tam wyjść i mówić „tak”. Czasem łapię się na tym, że pod koniec makijażu mam ochotę wyściskać Pannę Młodą jak serdeczną przyjaciółkę i miętoląc ją w objęciach krzyczeć :”JESTEŚ TAKA PIĘKNA!!!! TO BĘDZIE NAJWSPANIALSZY DZIEŃ TWOJEGO ŻYCIA ZARAZ PO TYM DNIU, KIEDY PO RAZ PIERWSZY SKOSZTOWAŁAŚ TRUSKAWKOWEJ MARGERITY!!!!”

Dobra, aż tak to nie.

Ale się wczuwam, serio.

Natomiast myśl o malowaniu samej siebie w dniu swojego własnego, osobistego zamążpójścia nawet przez moment nie skaziła mojego umysłu. Już to widzę oczami wyobraźni:

<nakłada cień>

-Browar, odejdź! Mamuś nie te rajstopy, te drugie! Te jeszcze drugie niż te!

<dzwoni telefon>

-Tak tak, na 18 będziemy! Ale że jakie buty? No motocyklowe, białe przecież są! Mamuuuuuś, nie nie, ja żartuję! A widziałaś może, gdzie położyłam welon?? Nie? Eeee, no to nieważne!

<wciąż nakłada cień>

-Browar, nie gryź mi nogi! Czeeeeść kochana, taaak tak, no stres, wszystko graaa… Nie no co Ty, u mnie pełen luz, w ogóle się nie stresuję… Wiesz, która godzina? Aha… KTÓRA?!?!?!?!?! Ej siostra, a Ty widziałaś może mój welon? A nie nie, nic, wcale nie szukam, tak tylko pytam…

<nakłada eyeliner>

-BROWAR NIE JEDZ WELONU!

Kurtyna.

enhanced-6758-1431771994-1

Także tego. Na swoim ślubie chcę być po drugiej stronie barykady, tak for real. Skupić się tylko i wyłącznie na tym, że to strasznie fajnie, że się z Andrzejem hajtamy i że jeszcze fajniej, że będą wtedy z nami ludzie, których kochamy. Chcę celebrować ten dzień. Chcę usiąść w fotelu, z ułożonym włosami ( super fryzjer w Puławach, anyone??), pod ręką mieć lampkę szampana i oddać się w ręce wizażystki.

No właśnie, wizażystki.

I tu, jak bumerang, albo jak Edyta Górniak z Eurowizją, powraca tytułowe pytanie- jak znaleźć idealną wizażystkę na ślub?

Pozwólcie, że Wam podpowiem. Tak jakby się znam 🙂

1.Popytajcie znajomych. 90% moich klientek to osoby „z polecenia”. Tak to działa- zadowolona Panna Młoda niesie nowinę dalej, a potem następna jeszcze dalej, i dalej, i dalej… 🙂 Poproś znajomą o zdjęcia ze ślubu, niech Ci pokaże, jak wyglądała- oceń, czy to też Twoja estetyka.

2.Obejrzyj stronę/fan page’a wybranej wizażystki– większość zawodowych makijażystek jest w posiadaniu takowej. Przejrzyj portfolio. Pamiętaj, że każda make up artist ma swój styl, swoją estetykę. U jednej Twój makijaż będzie subtelny i delikatny, inna kocha mocne kolory, a jeszcze inna na bank zaproponuje Ci smokey. Oczywiście, profesjonalny makijażysta dopasuje makijaż do Twoich potrzeb i oczekiwań, ale raczej pozostanie wierny swojemu wyczuciu stylu. Pamiętaj, podpisujemy się pod każdym swoim makijażem imieniem i nazwiskiem- my też chcemy być z niego dumne 🙂 To wszystko zweryfikuje fan page/strona internetowa- tam najłatwiej rozpoznać styl wizażysty.

3.Umów się na makijaż próbny. To dobre zarówno dla Ciebie, jak i dla wizażystki. Ja zazwyczaj proszę przed takim spotkaniem o przesłanie makijażowych inspiracji na maila, dzięki temu wiem, co podoba się przyszłej Pannie Młodej i czego mniej więcej oczekuje od make up’u. Na makijażu próbnym poświęćcie chwilę na przeanalizowanie mejkapu- co robimy, w jakich kolorach najlepiej się czujesz, co chciałabyś podkreślić, a co zakamuflować, oglądamy też zdjęcia kiecki (ważne!), ewentualne inspiracje, jeżeli chodzi o bukiet.

4.Poszperaj w internecie. Wizażystki często ogłaszają się na wszelakich portalach, niektóre inwestują w reklamę na Twarzoksiążce. Czasem na forach można znaleźć fajną podpowiedź. Przeróżne publikacje, sesje zdjęciowe- są doskonałą okazją do odnalezienia „swojej” makeupistki. Może zabrzmi to głupio, ale makijażystka to jedna z ostatnich osób, które zobaczysz przed ślubem- im lepiej się dogadujecie, tym fajniejsza będzie atmosfera i tym spokojniejsza będziesz w panującym wokół chaosie 🙂

5.Dobre nastawienie to klucz do sukcesu– chcemy dla Ciebie jak najlepiej, chcemy, żebyś była najpiękniejsza. Wszelkie podpowiedzi, w czym czujesz się dobrze, a w czym nie, są jak najbardziej na miejscu. W końcu to Twój dzień. Ale pamiętaj- jesteśmy profesjonalistkami, znamy się na tym, co robimy, przecież robimy to na co dzień! Poczekaj na efekt końcowy. Zaufaj nam trochę, a zrobimy z Ciebie bóstwo 🙂

532934_10203938496715793_8677580738882598916_n

A kogo ja wybrałam? Serdeczną koleżankę po fachu, osobę tak dobrą i ciepłą, że mogłaby być moim termoforem 🙂 Wspaniałą artystkę, której prace podziwiam już od dawna. Panie i panowie, przedstawiam Wam styl, klasę i dobroć w jednym kawałku- Katarzynę Korszla 🙂 Jej fanpage znajdziecie tutaj: otutajjestlinkdoświatapiękna.

A to ja w makijażu Kasi. Kocur, nie????

Phototastic-2016-02-15_a7573d87-5591-4de1-a7f1-292094ab0da5

Perfect365(7)

Nokia Lumia 930

 

635911537060446225

Iphone 6

 

 

5 komentarzy

  1. A.
    • Monika Harwas
  2. K.
    • Monika Harwas
  3. K.

Skomentuj