Jak poradzić sobie z nieśmiałością?

Wchodziłaś kiedyś do eleganckiego i wypełnionego ładnymi rzeczami sklepu i nagle jedyne czego zapragnęłaś, to stamtąd uciec? 

 

Czasem przy zamawianiu kawy w Starbucks’ie na myśl i tym, że musisz wybrać jedną spośród setek rodzajów kaw i jeszcze podać swoje imię masz ochotę wysłać zamówienie smsem?

Wchodzisz do urzędu i zanim podejdziesz do okienka masz napad gorąca i Twoja twarz przybiera kolor dojrzałego buraka?

HAAAA!!! JA TEŻ TAK MAM!

Tak. Bywam nieśmiała. Śmiesznie, prawda? Uwielbiam ludzi, uwielbiam z nimi rozmawiać i uwielbiam poznawać ich historie, ale w głębi duszy wciąż mieszka we mnie Nieśmiałek.

Przez lata próbowałam go w sobie zdusić i stłamsić, aż w końcu szlag mnie trafił i po prostu zaakceptowałam tą część swojej osobowości. Są jednak takie sytuacje, które wymagają od nas pewności siebie, przebojowości, albo zwykłej bezpośredniości. Albo inaczej- są w życiu takie sytuacje, że nie unikniesz. Choćbyś nie wiem jak wolał zrobić to online z domu, musisz wyjść i stanąć z tematem twarzą w twarz w full HD i bez możliwości przewijania.

Okazuje się, że nie tylko ja miewam problemy z pierwszymi kontaktami. Wypracowałam sobie system, dzięki któremu łatwiej mi nawiązywać kontakty z innymi ludźmi i radzić sobie w sytuacjach, kiedy nieśmiałość o sobie przypomina.

Oto lista, która pomoże Wam przezwyciężyć lęk przed nieznanym 🙂 Przeczytajcie, zapamiętajcie i udostępnijcie światu. Od dzisiaj rozmowa z szefem, załatwienie sprawy w banku czy złożenie zamówienia w eleganckiej restauracji nie będą już Wam straszne 🙂

No dobrze, to co robić, żeby przy pierwszym kontakcie zwalczyć nieśmialka?

1.Uśmiechnij się szeroko. Serdeczny, szeroki uśmiech już od samego wejścia rozluźnia atmosferę. Z prawdziwym uśmiechem na twarzy pokazujemy, że nasze intencje są dobre i szczere. Poza tym, o wiele ładniej wyglądamy. Pozytywne emocje wypisane na twarzy zjednują nam ludzi. Nie ma prostszej i tańszej metody na miły początek znajomości- nieważne, czy zamawiasz kawę, załatwiasz coś właśnie w banku czy jesteś na imprezie- WYSZCZERZ SIĘ! Uśmiechanie się po prostu się opłaca. Plus, uwaga! Uśmiech dodaje pewności siebie! Zdradzić Ci sekret? Kiedy jadę na przyjęcie, na którym będzie dużo nowych osób, uśmiecham się do siebie (i do lustra) już w windzie. W pierwszym momencie takiego sztucznego szczerzenia się wyglądasz jak idiota, ale uwierz mi, kiedy wyjdziesz z tej windy, pełen pewności siebie uśmiech będzie już całkiem naturalny. A, no i lepiej, żeby winda była pusta.

DSC_0313

2. Powiedz w myślach: „Lubię Cię.” Lubię Cię człowieku. Tak po prostu. Podchodzę do Ciebie z dobrym nastawieniem, bo wiem, że jesteś taki jak ja- masz swoje sprawy, smutki, stresy i radości. Żyjesz na tym samym świecie, może w tym samym mieście, chodzisz tymi samymi ulicami, patrzysz na to samo niebo. Z takim podejściem- prostym i pełnym serdeczności, dogadanie się jest o wiele łatwiejsze. Zaczynacie wtedy ze swoim rozmówcą z tego samego poziomu. Nieważne, czy to Twój szef, czy to policjant, czy to właścicielka eleganckiego butiku- jest takim samym człowiekiem, jak Ty sam. Skoro lubimy siebie (albo przynajmniej do tego dążymy), to może warto polubić także innych ludzi? Tak z automatu 🙂 Stań przed taką osoba, spójrz jej w oczy i pomyśl (wyraźnie pomyśl! tak, można myśleć wyraźnie ;p): „LUBIĘ CIĘ”. Działa cuda, spróbuj.

3. Powtórz imię nowo-poznanej osoby i staraj się patrzeć jej w oczy. Przyznaję się bez bicia- mam z tym problem. Zazwyczaj jestem zbyt zaaferowana samym poznawaniem się z kimś i zapamiętanie imienia staję się absolutnie niemożliwe. „Kasia, ojej to znaczy Asia… nie Asia? Nooo Jola słuchaj…eee… którędy z powrotem do domu???”. Moja rada- wycisz się. Przed wejściem do sali pełnej nowych twarzy weź 5 głębokich wdechów i dwa razy dłuższych wydechów. Uspokój umysł. Przy podawaniu ręki powtórz głośno imię, które usłyszałaś, maksymalnie skupiając się na jego właścicielu. Na początku może wychodzić trochę sztucznie, ale potem wejdzie Ci to w krew. Co do patrzenia w oczy- staraj się za każdym razem ustalić, jakiego koloru oczy ma Twój rozmówca. Proste, nie? Ewentualnie patrz się w miejsce pomiędzy brwiami- gwarantuję Ci, że wrażenie jest takie samo. Przetestuj na koleżance 🙂

4. Powiedz komplement. Postaraj się znaleźć w nowym towarzyszu coś, co Ci się podoba. Fajne buty, super sukienka, piękne oczy? Powiedz to! Miły komplement rozluźni atmosferę i sprawi, że będzie przyjemniej. Ludzie lubią podbudowywać swoje ego, to absolutnie normalne. No to dlaczego by nie umilić komuś dnia? Ale uwaga- komplement musi być szczery i prawdziwy. Te adidasy tak naprawdę są obrzydliwe, ale właśnie przed chwilą stwierdziłaś, że oddałabyś za nie swoje najlepsze szpilki? Eeee, nie przesadzaj- fałszywe pochlebstwo śmierdzi z daleka. Lepiej skup się i poszukaj czegoś, co NAPRAWDĘ podoba Ci się w drugiej osobie. Albo nie mów nic.

5. Pomyśl o tym, że ta osoba dla kogoś jest ważna. Prawie każdy jest dla kogoś całym światem. Mama dla dziecka, dziecko dla rodziców, właściciel dla swojego psa, żona dla męża itd itd… Pomyśl o tym, kiedy następnym razem będziesz z kimś rozmawiać. Może na tą niemiłą panią w okienku w domu czeka jej mała córeczka? Może szef zaadoptował psa ze schroniska i jest najlepszym treserem ever? A może tą głupią kozę z boksu obok do szaleństwa kocha jej narzeczony i razem są superparą? Każdy ma jakąś historię, każdy. Wszyscy miewamy gorsze dni, gorsze chwile, nawet gorsze tygodnie. A jednak jesteśmy tylko ludźmi. W gruncie rzeczy podobnymi, z podobnymi zmartwieniami i humorkami. Naucz się wybaczać sobie słabsze momenty, a potem zacznij wybaczać innym.

6. Słuchaj. Osoba, która stoi przed Tobą, dzieli się swoją historią. Nieważne, czy akurat opowiada o nieudanej wizycie u fryzjera, zakupie nowych butów czy problemach z żołądkiem- ona Ci coś daje. Daje Ci swoją opowieść. Więc przyjmij ją. Skup się i wysłuchaj. Nawet jeżeli wykręcają Ci się wnętrzności z nudów, wysłuchaj do końca i dopiero potem grzecznie zakończ rozmowę. No chyba, że Twój rozmówca kogoś obraża, wtedy można przerwać, ojtam ojtam tam dobre wychowanie. Szczytem niefajności jest dla mnie rozmawianie z kimś i jednakowe rozglądanie się po sali, w poszukiwaniu znajomych/przystojniaków/następnego rozmówcy. To taki towarzyski Mc Donald’s- powierzchowne i płytkie traktowanie ludzi. Ała, nie robimy tak. Skupiamy się i pełen szacuneczek dla drugiej strony. Wtedy otrzymamy dokładnie to samo. A fajnie być wysłuchanym, prawda?

7. Nie bój się strzelić gafy. O, tutaj to ja jestem mistrzuniem. Nieśmieszne żarty, głupie teksty, przerywanie innym w trakcie. bo OJEZUALEMISIĘKAWAŁPRZYPOMNIAŁ- taaak, witaj w moim świecie. Czasem zapędzę się i strzelę Konkretną Gafę, czasem kogoś niechcący urażę, a czasem mój poziom inteligencji jakby nagle gwałtownie opada i zdarza mi się palnąć totalną głupotę. No i co z tego? Pokaż mi osobę, której to się nie zdarza! Królowa Elżbieta?? Przecież ona się w ogóle nie odzywa! Żyjesz, przeżywasz, emocjonujesz się czymś, myślisz, mówisz- to absolutnie normalnie, że od czasu do czasu pacniesz jakimś idiotyzmem. Śmiej się z tego! Albo przeproś, jeśli kogoś uraziłeś. No i jedziemy dalej, to tylko życie!

W razie, gdyby powyższa siódemka okazała się niewystarczająca- pamiętaj: wszyscy jesteśmy tylko małym pyłkiem w nieskończonym Wszechświecie. W ABSOLUTNIE, OBRZYDLIWIE WIELKIM OGROMIE galaktyk, planet, księżyców, komet i Bóg wie czego tam jeszcze, nasze problemy z zamówieniem kawy w Starbusiu są takie trochę śmieszne, nie?

No to z mlekiem sojowym czy zwykłym?????

2 komentarze

    • Monika Harwas

Skomentuj