Poszłyśmy w tango, czyli Robert Kupisz a/w 2016/17.

Jest coś magicznego w pokazach mody…

 

Odkąd pamiętam fascynował mnie świat mody. Relacje z pokazów mogłam oglądać pasjami. Kiedy na naszych polskich ekranach zagościło Fashion TV- żywiłam się niemal wyłącznie falami elektromagnetycznymi. Ulubiona zabawa z dzieciństwa? Pokaz mody! Oczywiście z płatnym wstępem, ma się w końcu ten talent do biznesu 😉

Zabawy z dzieciństwa przeistoczyły się w rzeczywistość. Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki- pyk! jestem na backstage’u, to moje miejsce pracy, jestem częścią świata, o którym jako dziecko marzyłam. Ale fajnie!

Scenariusz zazwyczaj jest podobny- przychodzimy rano, rozstawiamy stoiska, układamy kosmetyki. Wielka hala Soho dopiero zaczyna się rozkręcać, dopiero montują elementy scenografii. Obok nas krzątają się garderobiane, na wieszakach wiszą już przygotowane kreacje, fryzjerzy grzeją swoje prostownice i lokówki. Jeszcze nic nie zapowiada szaleństwa, które zapanuje tu za parę godzin. A będzie się działo- plątanina rąk, nóg, pędzli, pudrów i suszarek. A wszystko to w rytmie tango, bo w takim klimacie utrzymana była najnowsza kolekcja Roberta Kupisza.

low_Kupisz-Backstage_0063

low_Kupisz-Backstage_0497

low_Kupisz-Backstage_0520

low_Kupisz-Backstage_0540

Kiedy zobaczyłam makijażowe inspiracje, oszalałam. Ciemnoczerwone usta w klimacie ombre? Jaram się jak Rzym za Nerona! Do tego piękne rozświetlenie i mocne, posklejane rzęsy- pędzle same rwały mi się do roboty! O mamusiu moja praca jest najsuper, hasztag wygrałam życie hasztag dajcie mi puder!

Poznałam kogoś. Wyobraźcie sobie młodą kobietę, na co dzień mieszkającą we Francji. Wyobraźcie sobie, że pracowała dla Givenchy, McQueena, Diora… Ogarnijcie umysłem, że robiła okładki do Vogue’a, Marie Claire, Elle… Nieźle, co? Pewnie zadziera nosa i nie uznaje butów bez czerwonej podeszwy? A no właśnie, że nie. Przywitała nas normalna, fajna, komunikatywna i otwarta dziewczyna, z uśmiechem na pomalowanych na czerwono ustach. Marianna Yurkiewicz. Lepiej wygooglujcie sobie to nazwisko i podłóżcie pod szczękę poduszkę, żeby nie spadła Wam na podłogę- zębów szkoda. Chyba tak to jest w życiu- im więcej osiągniesz, tym większą masz w sobie pokorę i szacunek dla pracy swojej i innych. Piękna rzecz do zapamiętania na przyszłość, jak już będę odbierać Oscara. Albo Nobla. Albo jak już będę stałym gościem śniadaniówek, no chociażby! Szybkie podsumowanie: Marianka + szalony i pełen wigoru team makijażystów Rouge Bunny Rouge = E.P.I.C.K.O.Ś.Ć.

low_Kupisz-Backstage_1335

low_Kupisz-Backstage_1337

low_Kupisz-Backstage_1352

low_Kupisz-Backstage_1471

low_Kupisz-Backstage_1631

Tak, tak, dałyśmy radę, ale nie tylko my! Do tej pory marka Roberta Kupisza kojarzyła mi się ze stylową nonszalancją, luźnym, ale też seksownym lookiem- teraz było ostro glamour! I to tak glamour, że na widok połyskującej setkami (naszytych ręcznie) łusek spódnicy oczy zaszły mi mgłą zachwytu a nóżki same zaczęły podskakiwać. Majstersztyk, powiadam Wam. Ale się panie krawcowe napracowały, szacunek wielki mam dla ich rąk sprytnych i zapracowanych, oj tak! Czerń, skóra, paski, frędzle- brałabym to jak chytra baba „3 cytryny”. Gdyby mnie było na to stać, oczywiście. Była to jedna z fajniejszych kolekcji, zdecydowanie.

low_Kupisz_0044

low_Kupisz_0085

low_Kupisz_0337

low_Kupisz_0405

low_Kupisz_0474

low_Kupisz_0868

low_Kupisz_0928

low_Kupisz_0935

low_Kupisz_0989

low_Kupisz_0994

low_Kupisz_1002

Ale ja jeszcze o czymś innym chciałam. Świat mody jest piękny, ale trudny. Pełen pogoni za ideałem, sukcesem, bywa kapryśny, czasem trąca zachłannością, być może nazwiecie go próżnym. Jednak jest w nim magia. To ten moment, kiedy w ogólnie panującym szaleństwie na backstage’u na chwilę odrywam się od malowania. To ten moment, kiedy patrzę na moje koleżanki po fachu, skupione, pełne pasji. Zmarszczona brew, utkwiony w licu modelki wzrok, pewne pociągnięcia pędzlem. To ten moment, kiedy błyska flesz aparatu i na chwilę rozświetla nieskazitelnie piękne twarze modeli. Moment, kiedy krawcowe w pocie czoła nanoszą ostatnie poprawki, żeby kreacja wyglądała perfekcyjnie. Kiedy fryzjerzy jednym ruchem wygładzają misternie układane fryzury. Kiedy projektant ostatni raz przed finałem spogląda na stworzoną przez siebie kolekcję. Jest taka chwila, taka minuta, takie kilkadziesiąt sekund, kiedy widzę to wszystko w slow motion i w full HD. Patrzę wtedy na nas wszystkich i myślę sobie, że razem tworzymy coś naprawdę pięknego, ulotnego. Tworzymy spektakl.

low_Kupisz-Backstage_0285

low_Kupisz-Backstage_0778

low_Kupisz-Backstage_0833

low_Kupisz-Backstage_0995

low_Kupisz-Backstage_1006

Kochany widzu, kochany gościu na pokazie mody! Schowaj na chwilę ten telefon i popatrz na to, co dla Ciebie zrobiliśmy. Porozkoszuj się przez moment ręcznie doszytymi piórami, idealnie wykonturowanymi ustami, specjalnie dobraną muzyką, godzinami trenowaną choreografią. Doceń nas, niewidzialnych ludzi z backstage’u. Tutaj, na tym wybiegu, zostawiliśmy nasze serca. Na Instagramie otagujesz się potem.

low_Kupisz_0936

Autorem wszystkich zdjęć jest Marek Makowski http://www.marekmakowski.pl/ Czeeeeść Marek!!! :))

2 komentarze

  1. Beata O.
    • Monika Harwas

Skomentuj