320 na godzinę po mieście, czyli witajcie na North West 200.

Z daleka brzmią jak stado wściekłych os, kiedy się zbliżają powietrze zaczyna drgać, a kiedy przejeżdżają obok, na usta ciśnie się tylko: o k…urde. 

Nieprzerwanie od 1929 roku, u wybrzeży Irlandii Północnej organizowany jest wyścig- North West 200. Zyskał już miano legendarnego i rokrocznie przyciąga setki tysięcy widzów z całego świata. Jest czym się jarać- absolutnie przepiękne krajobrazy w połączeniu z szaleńczym ściganiem po miejskich, a czasem i wiejskich ulicach to naprawdę doskonała kombinacja. Panowie jeżdżą sobie pomiędzy trzema miasteczkami: Portstewart, Coleraine i Portrush, a widzowie oglądają cały ten ambaras w specjalnie wyznaczonych strefach. Albo ze swoich ogródków. Albo leżąc w trawie na czyimś polu. Nieważne, gdzie akurat będziesz- kiedy minie Cię chmara pędzących 300km/h motocyklistów, swoją szczękę odnajdziesz gdzieś w pobliżu swoich stóp.

860d620d3433fe1279f3c50efda2d28a8f60550d                                          O tak se jadą tutaj

Ogólnie- majo rozmach, chłopaki. Zawstydzają wszystkich, włącznie z tym typem w białej beemce, jego kolegami, i kolegami jego kolegów. Prędkości osiągają naprawdę szalone, a co najlepsze- North West 200 to nie wyścig po specjalnie przygotowanym torze, to jazda po normalnych, regularnych ulicach, specjalnie zamkniętych na ten czas. Tu też są nierówności, kilka dziur może by się znalazło, są pasy i studzienki. No ulica, ulica normalna, a oni tu walą 3 paki na prostej!

Let’s face it, jak robisz z siebie ludzki pocisk, przyklejasz się do swojej Hondy CBR  i ciśniesz po irlandzkich uliczkach ile fabryka dała, modląc się, żeby na drodze nie było kamyków- no to błagam Cię, albo masz przerośnięte dżądra, albo jesteś świrnięty. Albo jedno i drugie. Inna sprawa, że show robisz naprawdę spektakularne.

 

Chłopaki robią taki wiatr, że jak staniesz trochę bliżej barierki, to i kurzem po twarzy dostaniesz. No co? Są ludzie, co się tym jarają. My się jaraliśmy do tego stopnia, że bardzo brzydko, nieładnie i nielegalnie przeleźliśmy komuś przez pole i równie brzydko, nieładnie i nielegalnie na tymże polu się położyliśmy, przy samej drodze, czekając na pierdacznięcie.

zdjęcie 1czekamy na pierdacznięcie

No i pierdacznęli tak, że nam kaszkiety z głów pospadały, gałki oczne przekręciły się do tyłu i mieliśmy darmowe piaskowanie zębów. A teraz uwaga- jako, że nasz czyn był brzydki, nieładny i nielegalny, a co najgorsze, złapali nas-trzeba było opóźnić wyścig. Przez nas. North West 200. Normalnie człowiek spodziewa się grubych kłopotów- a tutaj pełna kulturka, bardzo przepraszamy, ale trochę przeszkadzacie, czy moglibyście dołączyć do strefy kibica, pokażemy gdzie to, dziękujemy, pozdrawiamy. Kurde, kocham Irlandczyków. Są tak mili, że teletubisie na extasy to przy nich banda rozjuszonych kiboli. Gdyby istniała Kraina Wiecznej Uprzejmości, to z pewnością mieszkaliby w niej Irlandczycy, razem z mopsami i kucykami Pony. I Krzysiem Ibiszem.

Dla kogo w ogóle jest NW200? Nawet jeśli nie jeździsz na motocyklu, do pracy śmigasz na rolkach, a Fireblade kojarzy Ci się z którymś z Transformersów, warto się tam wybrać. Wrażenia są niezapomniane, i nie chodzi tu nawet o sam wyścig, ile o atmosferę wokół niego. Przygotuj się natomiast na dużo chodzenia- żeby w pełni poczuć, o co chodzi w road racing trzeba się nadreptać. Każdy zakręt na trasie, każda prosta jest inna- nie sposób zobaczyć wszystkiego, ale nie warto zostawać w jednym miejscu, zbyt dużo może Cię ominąć! Adrenalina, ryk silników, rozemocjonowany tłum ( dobra, rozemocjonowana JA), fish and chips i wiatr z deszczem- tego wszystkiego możesz spodziewać się po North West 200. Polecam, Monika Harwas.

2015-05-15 17.20.12

1470202_930720223615667_5042711947352576732_n

10914950_930719470282409_5217851112246126407_o

11229359_930719476949075_1408129449303317254_n

11265135_930720310282325_3360974662643012163_n

WP_20150514_12_32_49_Rich

WP_20150514_12_37_38_Pro

WP_20150516_11_33_41_Pro

zdjęcie 2

 

A tak się czeka na wyścig:

VIRB0003

Skomentuj