M.H. na salonach, czyli premiera „Dzień dobry, kocham Cię”.

Marzyło Wam się kiedyś przejście po czerwonym dywanie, w olśniewającej kreacji, wśród blasku fleszy, w otoczeniu samych gwiazd i celebrities? No to byłam ostatnio na premierze…  

 

…filmu „Dzień dobry, kocham Cię”, przy którym pracowałam jako charakteryzator.

Jezusmaria, PREMIERA! Pierwsze i podstawowe pytane, które podsunęła mi moja głowa na wieść, że tam będę- CO NA SIEBIE ZAŁOŻYĆ??? Po dokładnym przestudiowaniu zawartosci mojej garderoby (notice: nie dość, że nie mam się w co ubrać, to jeszcze szafa mi się nie domyka), przymierzeniu 15 różnych sukienek (dekolt z tyłu czy z przodu? rozcięcie przy nodze czy rozkloszowana spódnica? mała czarna czy trochę inna mała czarna?) ostatecznie narzuciłam na siebie koszulę i spodnie ;p (Boże ześlij mi elegancki, wyjściowy, szary dres!). Włosy na wałki, czerwień ust, rzęsa podkręcona, obcasy- paaaanie, nie pogadasz, lans bauns i Natalia Siwiec mi niestraszna ;ppp.

Czerwony dywan był- nawet po nim przemknęłam ( cholera, niezauważona). Szampan był- w postaci wina, ale jak się, Moi Drodzy, elegancko z lampką tegoż wina wygląda, jak się człowiek na takim bankiecie przechadza i wdaję się w niezobowiązujące small talki, ahhh! Ogólnie cała impreza całkiem cacy, za ludziskami z planu stęskniłam się okrutnie, wspaniale było się zobaczyć, komplementów parę zebrałam, potknęłam się o kilku fotoreporterów, doszkoliłam się w mini konwersacyjach, no wszystko pięknie i wspaniale, tylko, czemu, do jasnej anielki, nikt mi nie powiedział, że przez całą imprezę wystawała mi metka z gaci?!?! O, i tyle jeśli chodzi o mnie i wielki świat.

Jedna tylko rzecz mnie smuci- uwielbiam mój zawód, sprawia mi ogromną satysfakcję i jest świetny, ale, niestety, niedoceniany. Większość pionów zaproszono na scenę, charakteryzacja i kostiumy- my musieliśmy obejść się smakiem, o zarezerwowanych miejscach też mogliśmy zapomnieć. Straszna szkoda, że ta piękna, choć niełatwa praca jest pomijana, rozumiem, że reklamodawcy, rozumiem, że sponsorzy, ale, no kurde, przecież to cała ekipa stworzyła ten film! Może walczę z wiatrakami, ale doceniajmy się nawzajem, szanujmy, niech błyski fleszy i kamer, pudelki i te inne kozaczki nie przysłaniają nam tego, co ważne- drugiego człowieka! Amen, pis end low end hatifnaty!

plakat-DDC-1

 

premiera1

premiera2

premiera3

2 komentarze

  1. Magda
    • Monika Harwas

Skomentuj